Noszenie maseczek ochronnych (antywirusowych), fakty i mity

Ostatnio to bardzo gorący temat nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. Powstało wiele mitów na temat maseczek ochronnych (nazywanych także antywirusowymi), w tym artykule postaram się jak najprościej możliwie to wyjaśnić tak, by ludzie wiedzieli jak się zachować w tej niecodziennej sytuacji.

3 marca 2020 roku jeden z najbardziej wiarygodnych tygodników medycznych The Lancet określany przez Wikipedię jako:

The Lancet jest tygodniowym, recenzowanym, ogólnym czasopismem medycznym. Jest jednym z najstarszych, najbardziej prestiżowych i najbardziej znanych na świecie czasopism medycznych o tematyce ogólnej.

https://en.wikipedia.org/wiki/The_Lancet

wydał krótki artykuł pod tytułem:

Masowe używanie maseczek w epidemii COVID-19: ludzie potrzebują pomocy

https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(20)30520-1/fulltext

Autorzy (Chi Chiu Leung, Tai Hing Lam, Kar Keung Cheng, naukowcy z Hong Kongu) słusznie zauważają, że na świecie w ostatnim czasie powstało wiele sprzecznych opinii na temat maseczek.

Przeanalizujmy artykuł, by dowiedzieć się co starają się nam przekazać autorzy.

Ponieważ rozprzestrzenianie się choroby koronawirusowej (COVID-19) poza granicami Chin przyspiesza wzywamy decydentów do ponownego rozważenia roli używania maseczek.
Nieswoiste objawy we wczesnych stadiach COVID-19 i brak wyraźnych powiązań transmisyjnych przeciwstawiają się konwencjonalnej strategii powstrzymywania poprzez izolację przypadków i kwarantannę kontaktową.

Specjaliści radzą, by decydenci jeszcze raz zastanowili się nad sposobem powstrzymywania wirusa i nad tym, czy aby na pewno oficjalne komunikaty o tym, że maski nie pomagają ochronić się przed wirusem są odpowiednie.

WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) zaleca, aby nie nosić masek w środowiskach społecznych ze względu na brak dowodów ich skuteczności.

Brak dowodów skuteczności nie powinien być jednak utożsamiany z dowodami nieskuteczności, zwłaszcza w sytuacji, gdy mamy do czynienia z nową sytuacją oraz z ograniczonymi opcjami alternatywnymi.

Od dawna zaleca się, aby w przypadku zakażeń dróg oddechowych, takich jak grypa, pacjenci dotknięci chorobą nosili maski w celu ograniczenia rozprzestrzeniania się kropli zawierających wirusa. Jeśli wszyscy założyliby maskę w miejscach publicznych, pomogłoby to usunąć stygmatyzację, która dotychczas zniechęcała do używania maseczek przez pacjentów z objawami w wielu miejscach.

Co więcej, w przypadku COVID-19 udokumentowano przenoszenie się choroby od osób zakażonych bezobjawowo, a wiremia (https://pl.wikipedia.org/wiki/Wiremia) jest szczególnie wysoka we wczesnym stadium choroby.

Używanie maseczek, jako interwencja w zakresie zdrowia publicznego, prawdopodobnie przechwyciłoby łącze transmisyjne i zapobiegło tym pozornie zdrowym źródłom zakaźnym.

WHO zaleca noszenie masek przez personal medyczny i inne służby publiczne. Nie rekomenduje jednak noszenia ich przez społeczeństwa ze względu na brak przeprowadzonych dokładnych badań na ten temat.

Jednak, jak opisują naukowcy brak badań nie powinien całkowicie decydować o wydawanych rekomendacjach dla społeczeństwa. Jeśli zakłada się, że maseczki są pomocne służbom można odnieść wrażenie, że mogłyby też pomóc w środowiskach społecznych.

Poza tym noszenie maseczek w Europie spotyka się ze stygmatyzacją (śmiech, drwiny, a nawet agesja na widok maseczki), co doskonale widać w Polsce. Osobiście my i wszyscy nasi znajomi używają maseczek w miejscach publicznych nie tylko by chronić siebie, ale także by chronić innych. Bez objawów nie jesteśmy w stanie stwierdzić czy jesteśmy zarażeni i używanie masek znacznie ogranicza ryzyko dla wszystkich.

Globalny niedobór jednorazowych masek chirurgicznych jest prawdziwym i rozszerzającym się problemem. Tzw. panika maseczkowa powstała niezależnie od rad organów zdrowia publicznego.

Paniczny zakup masek w Hongkongu nie został rozwiązany od ponad 30 dni, a podobna sytuacja zdaje się rozwijać we Włoszech. Ludzie noszą maski, aby chronić się w bliskich kontaktach międzyludzkich, ale nieumyślnie, chronią się nawzajem poprzez kontrolę źródeł.

Jednorazowe maski chirurgiczne i ich specyfikacje techniczne zostały zaprojektowane specjalnie w celu ochrony pracowników służby zdrowia podczas narażenia zawodowego. Maski płócienne były używane przez chirurgów z powodzeniem podczas operacji, zanim dostępne były maski jednorazowe.

W rzeczywistości, większość osób we wszystkich poważnie dotkniętych obszarach ponownie używa masek jednorazowych. Wszystkie rządy muszą przygotować się do radzenia sobie z prawdopodobną masową paniką i zbadać inne trwałe alternatywy dla masek jednorazowych w celu skutecznej kontroli źródeł w środowiskach społecznych.

Niedobór masek nie powinien być czynnikiem decydującym przy wydawaniu ogólnokrajowych zaleceń medycznych.

Jesteśmy w stanie zrozumieć aktualną sytuację i strach decydentów przed brakiem odpowiednich artykułów medycznych jak maseczki ochronne w placówkach zdrowia, jednak wydawanie błednych zaleceń to tylko gra na czas. W pewnym momencie ludzie zorientują się, że odpowiednio dobrane maseczki to dobry sposób ochrony dróg oddechowych i nastąpi panika taka jak w Korei Południowej.

Tutaj potrzeba zdecydowanych decyzji i rozpoczęcia natychmiastowej produkcji potrzebnych artykułów medycznych na wielką skalę. Tak by ochronić zarówno pracowników służby zdrowia, policjantów, strażaków jak i zwykłego szarego człowieka. Nie ma co się oglądać na innych, brawa więc dla Orlenu za natychmiastową produkcję płynu anywirusowego.

To samo trzeba zrobić z maseczkami, zamiast nie zalecać ich używania postarać się o to, by każdy był w stanie taką maseczkę zakupić w dobrej cenie.

W obliczu zbliżającej się pandemii organy służby zdrowia muszą szybko podjąć decyzję, czy powinny przyjąć maski w swoich własnych krajach i poczynić wyprzedzające przygotowania, aby uniknąć zamieszania i chaosu w obliczu przewidywanych wyzwań.

Europa jest spóźniona, Polska też. Dzisiątki milionów maseczek wyjechało w lutym z Polski do Chin i ogólnie krajów azjatyckich. Już wtedy potrzebna była reakcja rządu, blokowanie sprzedaży zagranicznej, teraz to tylko populizm. To dlatego, że 99% maseczek wyjechało z kraju kilka tygodni temu.

Z nieoficjalnych źródeł wiemy, że rząd częściowo i tymczasowo znacjonalizował polskie firmy produkujące maseczki ochronne, to dobra decyzja, choć spóźniona.

Teraz czas na więcej, nie wygląda na to, by koronawirus szybko przestał być zagrożeniem. Potrzeba nam będzie milionów maseczek dla społeczeństwa i poprawę ich wizerunku w mediach i wśród ludzi, co nie będzie łatwe po początkowym masowym maseczkowym „hejcie„.

Poniżej przedstawiamy kilka faktów i mitów dotyczących maseczek.

Czy maseczki chronią przed wirusami?

Chronią, ale nie wszystkie. Według zaleceń WHO najlepszym dostępnym zabezpieczeniem dróg oddechowych są maski z normą FFP2 lub FFP3.

Maski chirurgiczne jaki i maski klasy FFP1 nie potrafią filtrować odpowiednio koronawirusów.

Z dotychczasowych danych wiadomo, że wirus rozprzestrzenia się przez krople, tak ja w przypadku innych wirusów. Kropelki są małymi kawałkami wilgoci (śluz, ślina), którymi kaszlemy/kichamy/oddychamy i które przenoszą wirusa.

Szczeliny w maskach FFP3 wynoszą 0,3 mikrona. Cząsteczki wirusa mają 0,1 mikrona, ale kropelki, na których się znajdują, mają 0,5+ mikrona, więc zostaną złapane przez maskę. Szczeliny w maskach FFP2 są większe, ale wg. WHO są również wystarczająco małe by wirusy wyłapać.

Czy tylko chory powinien nosić maseczkę?

Należy tutaj zdefiniować co rozumiemy poprzez pojęcie „chorzy”. Zdecydowanie maseczki powinny nosić osoby z objawami.

Zgodnie z autorami artykułu uważamy, że w przypadku koronawirusa maseczki powinny nosić także osoby bez objawów ponieważ wg. obecnych badań mogą być one zarażone i zarażać innych, a objawy pojawią się dopiero po kilku dniach (zazwyczaj 5). To dlatego też koronawirus SARS-CoV-2 jest tak niebezpieczny.

Co zrobić gdy nie mam maseczki FFP2 lub FFP3?

W takim przypadku jakakolwiek ochrona dróg oddechowych będzie lepsza niż całkowity jej brak. Najlepsze będzie używanie maski chirurgicznej lub maski klasy FFP1. W internecie są też tutoriale jak maskę zrobić własnoręcznie w domu, np. taki:

Czy powinienem się wstydzić nosić maseczkę?

Presja w społeczeństwie w tej chwili jest duża i stygmatyzacja może być wśród noszących maseczki męcząca. Uszczypliwe komentarze, uśmiechy, kpiny po prostu zignorujmy.

Dlaczego maseczki są takie drogie? 💰💰

Aktualnie ceny maseczek są kilkukrotnie (co najmniej) wyższe niż przed epidemią. Wynika to z tego, że większość maseczek wyjechało z kraju przed wykryciem pierwszego przypadku w Polsce i przed jakimikolwiek działaniami rządu. Dlatego też maseczki są teraz na wagę złota, co szybko się zmieni, Chiny aktualnie produkują około 100 milionów maseczek dziennie.

Czy nasze maseczki są produktem medycznym?

Nie, maseczki na naszej stronie nie są produktem medycznym, przed epidemią były używane w przemyśle do ochrony dróg oddechowych.

Nie zmienia to faktu, że są maskami certyfikowanymi o najwyższym standardzie filtracji i, przynajmniej teoretycznie, powinny wirusy filtrować. Jak pisaliśmy wcześniej nikt jednak nie przeprowadził dokładnych badań dlatego zalecane są aktualnie tylko dla personelu medycznego.

Nasze maseczki są jak najbardziej w użytku co widać doskonale na załączonym filmie popularnym w ostatnich dniach:

Personel używa maseczek, które aktualnie są w sprzedaży w naszym sklepie: https://kupmaseczke.pl/produkt/maseczka-ochronna-fff3-n99-999-10-sztuk/.

Czy można gdzieś kupić maseczki medyczne?

Maseczki medyczne są aktualnie całkowicie niedostępne, firma 3M, producent sprzętu ochrony osobistej, ma specjalną linię medyczną, ale akutat ich użytkowanie jest raczej zarezerwowane jedynie dla służby zdrowia. Nawet gdyby udało się gdzieś kupić te maseczki to jest to raczej „przerost formy nad treścią”, nie zabezpieczą dużo lepiej niż dużo tańsze maseczki takie jak na naszej stronie.

Podsumowanie

Maseczki to temat gorący i jeszcze długo takim tematem pozostanie. Wygląda na to, że Chiny poradziły sobie z epidemią doskonale, a tam właśnie brak noszenia maseczki był karany więzieniem. Czy warto więc je nosić? Odpowiedzcie sobie na to pytanie sami.

AKTUALIZACJA 18.03.2020

Artykuł w podobnym tonie wydał wczoraj New York Times: https://www.nytimes.com/2020/03/17/opinion/coronavirus-face-masks.html.

Jedna myśl o “Noszenie maseczek ochronnych (antywirusowych), fakty i mity

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.